Polowanie

Open menu

Polowanie

Performerzy: Izabela Chlewińska, Magdalena Fejdasz, Weronika Pelczyńska, Łukasz Przytarski
Twórcy: Weronika Pelczyńska, Agnieszka Zawadowska, Monika Nyckowska, Jacqueline Sobiszewski, Antonina Benedek
Produkcja i promocja: Maria Sapeta, Ewa Kędziora, Magdalena Pelczyńska-Korzun
Wydarzenie w ramach: Centrum w Procesie 2017
Organizatorzy: Fundacja Burdąg, Centrum w Ruchu
Partner: Komuna Warszawa
Projekt współfinansowany przez m. st. Warszawa

Sponsorzy:
DE SOTO Sp. z o.o., Peltech
Patronat Medialny:
Zwykłe Życie, magazyn SZUM, portal taniecPOLSKA.pl, Teatr Dla Was, e-teatr.pl, RDC Radio dla Ciebie
Projekt graficzny:
Antonina Benedek


Performans polowanie jest procesem ujawniania zapisów rzeczywistości we współczesnych nieustannie śledzonych i tropionych ciałach. Jednak to nie ciało i jego biologiczne życie jest miejscem naszych doświadczeń. Jest nim język, za pomocą którego nasze przeżycia ulegają tekstualizacji albo stają się dla nas niedostępne. Przestajemy rozumieć sygnały własnego ciała. Pod powierzchnią języka, poza jego zasięgiem, żyją konkretne ciała i to na nich dokonują się nieczytelne dla nas inskrypcje strachu. Odsłanianie ukrywanych i wykluczonych z dyskursu społecznego doświadczeń ciała jest kluczowe dla rozpoznania rzeczywistości, w której zasadą praktykowania władzy stała się dystrybucja strachu i zarządzanie nim.
Współczesne taktyki rządzenia na terenie Zachodu to także rozprzestrzenianie lęku przed zamachami terrorystycznymi i budowanie strachu przed inwazją „niezachodnich obcych”. Ekonomicznie znajdujemy się w kondycji nieustannych dłużników, z lękiem pomijamy wiadomości o kapitalistycznych praktykach poza obrębem zachodniego świata. Ciągłość praktykowania podziałów klasowych i rasowych, nie mieszcząca się w rozprzestrzenianym systemie zachodnich wartości, czyni z nas milczących świadków tego czego nie chcielibyśmy akceptować. Zarządzane w ten sposób podmioty/ciała nieustannie negocjują z własnym i cudzym strachem.
Konwencje o „prawach człowieka” nie gwarantują życia bez strachu. Strach to wina i wewnętrzny problem jednostek. Internalizujemy i zapisujemy w naszych ciałach poczucie braku konkretnych wartości z powodu odczuwanego przez nas strachu. Chcemy by uspokajała nas medycyna i policja, chcemy ton środków psychotropowych i nieustannej inwigilacji. Pierwotny strach, z którym się rodzimy zostaje wykorzystany, przetworzony w doświadczenie polityczne oraz społeczne, które (de)formuje i przekształca nasze ciała.
To co własne i prywatne ulega upolitycznieniu, bo staje się narzędziem dzięki, któremu władza w najgłębszy sposób może ingerować w nasze życie. Nieujawniony kulturowo i niewyrażony symbolicznie strach narodzin, z którym musi poradzić sobie każda matka i każde dziecko zostaje ukradziony i przekształcony w traumę, na której łatwo buduje się kompensacyjną potrzebę siły. Lęk o rodzinę, o to co w pierwotnym, biologicznym sensie jest nasze sprawia, że odgradzamy się od trudności życia społecznego i stajemy się podatni na kompromisy, usiłując wyplątać się z sieci politycznych uwikłań.
Broniąc się przed strachem, chcemy zachować własną odrębność, pomniejszyć skalę życia, zawęzić ją do terenu prywatności. Tym samym odmawiamy udziału w rytuałach demokracji, w które już nie wierzymy. Jednak ponieważ chcemy odzyskać nasz teren, przygodne terytorium, które od czasu zakończenia wojny jest Polską a od niedawna Europą, musimy poznać własny strach, odzyskać prawdziwą historię naszych ciał i odzyskać ich energię.
Dramatycznym wynikiem polityki strachu jest drastyczny podział społeczny w Polsce oraz bojowy nacjonalizm wyrażający się w demonstracjach męskiej siły półnagich ciał członków ONR. Nowe upamiętnienia poległych bohaterów sprawiają, że czujemy w powietrzu zapach wojny. Nie chcemy takiej pamięci i takiej historii, nie jesteśmy jej częścią. Trwający zamach na władzę sądowniczą, zmierza do zaprzeczenia przynależności obecnej Polski nie tylko do Unii Europejskiej, ale do tradycji Zachodu opartej na prawie rzymskim i kluczowym dla nowoczesności oświeceniowym trójpodziale władzy. W Polsce zarysowuje się rzeczywistość, w której pojęcie narodu i jego symboli nie jest żywym elementem spajającym lecz dzielącym anachronizmem. Staje się symptomem zerwania i nieciągłości oraz zaprzeczeniem otwartości i gościnności.


Szczególnie znaczącymi w naszej pracy są pojęcia takie, jak:

strach przed granicą ciała / zwierzęcy strach / być sparaliżowanym ze strachu / obezwładniający strach / paniczny strach / strach przed byciem śledzonym / lęk przed byciem porzuconym, osamotnionym / lęk przed złem, które wyrządzam / agresja ze strachu / walka ze strachem / lęk przed fizyczną zagładą / strach przed bólem / strach przed umarłymi, duchami, śmiercią / strach przed brakiem pieniędzy / strach przed obcymi / strach przed nieludzkim

https://www.facebook.com/events/493390011035031/?ref=br_rs
  • Miejsce: Komuna Warszawa. ul.Lubelska 30/32
  • Godzina: 19:00
  • Data: 2017.9.8
  • Partnerzy: Projekt współfinansowany przez m. st. Warszawa
Zamknij
Zamknij
Zamknij
 
Close menu
Vimeo Facebook RSS