Uncannings

Wróć do listy spektakliOtwórz menu

Uncannings

Zamknij
Zamknij
Zamknij
Zamknij
  • _BGF3262_Uncannings
  • _BGF3365_Uncannings
  • _BGF3122_Uncannings
  • _BGF3136_Uncannings
  • _BGF3245_Uncannings
Pomysł, choreografia, wykonanie: Magdalena Ptasznik
Współpraca choreograficzna, wykonanie: Natalia Oniśk, Aleksandra Osowicz
Dźwięk: Justyna Stasiowska
Dramaturgia: Eleonora Zdebiak
Konsultacje scenograficzne: Alicja Bielawska
Fotografia: Aleksandra Osowicz
Współpraca podczas researchu: Vala Tomasz Foltyn
Organizatorzy: Fundacja Burdąg, Centrum w Ruchu
Koprodukcja: Anna Kobierska, Olga Kozińska / U-Jazdowski w ramach wystawy “Inne Tańce”
Kuratorka wystawy “Inne Tańce”: Agnieszka Sosnowska

W Uncannings ciało znajduje się w centrum. Pozornie nieruchome, składa się z nieustannego ruchu rozwoju i rozkładu. Wokół niego pojawiają się warstwy materiału rozmywające formę. Stapiają się z powierzchnią skóry tworząc pofałdowane krajobrazy. Powolne ruchy, nakładające kolejne płachty materiałów, stają się osadem świadczącym o działaniu.

Płachty, ich powierzchnie i wyznaczane przez brzeg materiału linie, zwijają się i ponownie rozsuwają. Otulają wokół ciała tworząc szpary, kieszenie, jaskinie, zagłębienia. Ruchoma rzeźba ciała zmienia się na oczach widza. Ciało staje się częścią organizmu, którym rządzi czas wolniejszy od ludzkiego. Wewnątrz niego zacierają się granice między tym, co ludzkie i nie.

W Uncannings operujemy w porządku horyzontalnym. Ciało istnieje tu nie wobec teatralnego tła, ale podłoża. Zmieniając porządek zdejmujemy przynależną do świetlistego pionu teatru czy baletu ramę postrzegania ciała jako figury, nośnika reprezentacji, symbolu. Uwagę przenosimy na materialność i w jej kontekście układamy ciało. Poziomy ruch uwidacznia i wytwarza warstwy, szczeliny, krajobrazy, zaburza to, co płaskie. Wchodząc w kontakt z materialnością, zmieniamy nieustannie perspektywę – punkt obserwacji wprowadzamy w ruch. Z kolejnych warstw wyobraźnia wyławia nowe kształty. W działaniu krystalizują się jej kadry.

Perspektywa geologiczna nie jest tylko metaforą służącą do uchwycenia kondycji człowieka, ale stanowi formę spekulacji. Pozwala rozwarstwić się pozornie nienaruszonej materii ciała, spowolnić ruch do prędkości sejsmicznej, tworzyć performans, który jest tylko krótkim fragmentem przekształcającego się istnienia.

 
Close menu
Vimeo Facebook RSS